18. kolejka klasy b: Zamek Trzebieszowice – Piasek Potworów 6:4 (4:2)

Jeśli ktoś chciał w niedzielne popołudnie zobaczyć, czym tak naprawdę jest klasa B – niech żałuje, że nie dotarł do Trzebieszowic. Dziesięć bramek, dramaturgia i chaos, z którego wyłonił się zwycięzca – ledwie mniej pogubiony niż pokonany. W ramach 18. kolejki klasy B zmierzyły się dwie drużyny z przeciwnych biegunów tabeli – Zamek, wicelider z ambicjami, i Piasek Potworów, który ten sezon rozgrywa w rytmie niespełnionych nadziei.

Na potwierdzenie słów już w 1. minucie okazało się, że nie ma nic bardziej nieprzewidywalnego niż mecz klasy B. Grzegorz Gaszewski, z miną człowieka, który sam nie wierzy, że trafił, pakuje piłkę głową na 1:0. Minutę później Zamek wyrównał na 1:1, a w 8 minucie, lider klasyfikacji strzelców, Kamil Porębski, zrobił to, co do niego należy – strzelił na 2:1.

Mecz nie chciał się uspokoić. Piasek odpowiedział bombą z dystansu Juszczyka na 2:2. Jakby chciał powiedzieć: Nie jesteśmy tutaj tylko statystami. Chwilę później Zamek znów na prowadzeniu po golu Porębskiego, a wynik do szatni na 4:2 ustalił Krystian Kuchciak – były zawodnik Piaska.

Druga połowa zaczęła się pod dyktando gospodarzy. Dwa kolejne trafienia Zamku dały wynik 6:2, który mógłby zakończyć emocje w meczu bez stawki. Ale nie tu, nie w Trzebieszowicach. Piasek walczył – najpierw Gaszewski, potem drugi gol Juszczyka i zrobiło się 6:4. Ambitnie, z sercem, choć na więcej nie starczyło już sił ani czasu.
Zamek Trzebieszowice – drużyna dojrzała, wiedząca, co gra, konsekwentna. Piasek Potworów – ekipa, której tabela nie oddaje całej prawdy. Owszem, tracą gole, zbyt łatwo, zbyt często. Ale strzelają. Mają ludzi, którzy potrafią uderzyć, którzy nie znikają z meczu po pierwszym błędzie. W tej lidze to nie zawsze wystarczy do punktów, ale czasem wystarcza, by zostawić po sobie dobre wrażenie.

Bo taki jest ten futbol. Surowy, pełen błędów, ale też odwagi. Grany nie dla kamer, a dla kilku osób na trybunie. Grany na pamięć – o dzieciństwie, o pasji, o weekendzie, na który się czeka.

I za to ten mecz warto było zobaczyć.

fot. Karol Fester

kolejka 18 – 17-18.05.2025 (niedziela)

17.05.2025
godz. 17.00
Śnieżnik II Domaszków – Hutnik Szczytna 2:3
Kacper Rudalski x2 (Śnieżnik) – Szymon Kopacz x2, Marcin Rutkowski (Hutnik)
18.05.2025
godz. 11.00
Kryształ II Stronie Śląskie – Granica Tłumaczów 2:6
Wiktor Dąbrowa ,Mariusz Lasota (Kryształ) – Krzysztof Wojtak x2, Kacper Pres, Tomasz Pajdzik, Wojciech Domagała, Tomasz Brusiński (Granica)
Zrzeszeni Niwa – KS Ludwikowice 3:10
Damian Kopacz x2, Kacper Szymański (Zrzeszeni) – Jakub Konopka x3, Maciej Majkrzak x3, Dariusz Bolek, Szymon Antos, Robert Paciorek, Marek Bulanda (KS)
godz. 14.00
Zamek Trzebieszowice – Piasek Potworów 6:4
Kamil Porębski x4, Konrad Traczuk, Krystian Kuchciak (Zamek) – Mateusz Juszczyk x2, Grzegorz Gaszewski x2 (Piasek)
Sparta Stary Waliszów – Czermna Kudowa Zdrój 4:2
Daniel Kruk x2, Mateusz Dulik, Seweryn Capaja (Sparta) – Damian Czarnik, Wiktor Kamiński (Luks)
LKS Bierkowice – WLKS Wambierzyce 1:5
Maciej Kaletka (LKS) – Mateusz Ugarenko x3, Patryk Jakotochce, Dawid Szukiełowicz (WLKS)