Trudno w to uwierzyć, ale po serii ośmiu przegranych meczów Piasek w końcu przełamał fatalną passę. Na własnym boisku pokonaliśmy wicelidera tabeli – Perłę Płonicę 2:1 (1:1).
Spotkanie rozgrywane było przy silnym, porywistym wietrze, który momentami uniemożliwiał normalną grę. Paradoksalnie, to właśnie wiatr okazał się naszym sprzymierzeńcem. Pierwszą połowę graliśmy z górki i z wiatrem, a dodatkowym utrudnieniem dla bramkarza gości było przebijające się zza chmur słońce.
Mecz rozpoczął się dość niefortunnie. Po nieporozumieniu naszych obrońców Perła wyszła na prowadzenie. Stracony gol jednak tylko nas podrażnił. Kilkanaście minut później do piłki ustawionej na około 35. metrze podszedł Kamil Knych i mocnym, precyzyjnym uderzeniem z rzutu wolnego wyrównał na 1:1.
Do przerwy wynik nie uległ zmianie. Na boisku wciąż hulał wiatr, a piłka często rządziła się własnymi prawami.
Zaledwie kilka minut po wznowieniu gry doszło do kontrowersyjnej sytuacji – piłka odbiła się od ręki obrońcy Perły w polu karnym, a sędzia bez wahania wskazał na wapno.
Grzegorz Kaczor wykorzystał jedenastkę pewnym, mocnym strzałem i Piasek objął prowadzenie 2:1.
Od tego momentu mecz wyraźnie się zaostrzył. Wymiana uprzejmości między zawodnikami obu drużyn była coraz mniej piłkarska, a sędziowie (w niekompletnym składzie) gubili kontrolę nad wydarzeniami. Kartki sypały się często, a „gra” traciła na płynności.
Goście z Płonicy rzucili się do ataku, szukając wyrównania. My z kolei niesieni korzystnym wynikiem i wiatrem broniliśmy z pełnym poświęceniem. W końcówce mogliśmy nawet zamknąć mecz: najpierw Kamil Knych zmarnował sytuację sam na sam, a kilka minut przed końcem mocne uderzenie Tomasza Smalca zatrzymało się na słupku. Swoje szanse na wyrównanie miała też Perła, jednak zabrakło precyzji i odrobiny szczęścia w kluczowych momentach.
Nie zabrakło za to emocji, napięcia i charakteru. Po ostatnim gwizdku w Potworowie dało się odczuć jedno — to zwycięstwo było wywalczone determinacją i wiarą, że zła seria w końcu musi się skończyć.
Piasek wystąpił w składzie:
Piasek Potworów
| 12 | Sebastian Urban Bramkarz | |
| 16 | Kamil Knych Obrońca | |
| 3 | Krzysztof Szpilarewicz Obrońca | |
| 14 | Paweł Machniak Obrońca | |
| 17 | Grzegorz Kaczor Obrońca | |
| 8 | Grzegorz Gaszewski Pomocnik | |
| 13 | Hubert Gomułka Pomocnik | |
| 10 | Jakub Urban Pomocnik | |
| 5 | Mariusz Boczula 18 Pomocnik | |
| 6 | Mateusz Kulig Pomocnik | |
| 11 | Robert Górszczyk Napastnik | |
| 9 | Bartosz Węgrzyn Pomocnik | |
| 4 | Kacper Poręba Pomocnik | |
| 18 | Tomasz Smalec 5 Obrońca |
kolejka 10 – 26.10.2025 (niedziela)
godz. 10.00
Czarni Braszowice – Cis Brzeźnica 0:4
Mateusz Juszczyk x3, Paweł Zientarek (Cis)
Błękitni Niedźwiedź – Zamek II Kamieniec Ząbkowicki 1:6
Krzysztof Mizera (Błękitni) – Dariusz Mieszkalski x2, Krystian Burczak x2, Daniel Zabrzeński, Kamil Haber (Zamek)
Znicz Lubnów – Inter Ożary 2:6
Bogdan Dechnik, Daniel Balbuza (Znicz) – Jan Stelmach x3, Damian Czyszczoń x2, Sylwester Tomaszewski (Inter)
godz. 12.30
Spartakus Byczeń – Orlęta II Krosnowice 5:1
Marcin Blicharski x2, Mateusz Sopuch, Marcin Zawiła, bramka samobójcza (Spartakus) – Stanislav Herasymuk (Orlęta)
godz. 13.00
Piasek Potworów – Perła Płonica 2:1
Kamil Knych, Grzegorz Kaczor (Piasek) – Radosław Kędzierski (Perła)
KS Sokół Starczów – pauza
↳ Tabela
↳ Strzelcy
fot. Karol Fester
